Witamy na oficjalnej stronie klubu WKS Szreniawa    
Dzisiaj jest 19.09.2019    
WKS SZRENIAWA NOWY WIŚNICZ
Najnowsze informacje
Premierowy punkt na wyjeździe +
Kalendarz meczów 14.09-16.09 2019 +
BO Małopolska: walczymy o stroje i sprzęt dla naszych zawodników +
Zobacz więcej
Oficjalny sponsor klubu
Najnowsze zdjęcia
Mecze wyjazdowe zaczynamy od porażki

Sokół Maszkienice - WKS Szreniawa Nowy Wiśnicz 2-0 (1-0)


bramki: Kozieł 18', Tomczyk 55'


sędziował: Adrian Jasiak (KS Tarnów)


żółte kartki: Kozieł – Ochel


SOKÓŁ: Ciszkowicz – Florek, Stolarz, Curyło(84Książek), Stolarz, Ryglowski, Szabat(58 Socha), Zydroń, Węgrzyn(73 Nowak), Kozieł, Tomczyk, Tryka(58 Hebda)


WKS Szreniawa: Bartłomiej Paprota – Piotr Bienias (75’ Radosław Guzak), Dominik Ochel, Jarosław Błoniarz (68’ Kamil Nizioł), Hubert Grodowski - Piotr Kulas (46’ Gabriel Rajca), Piotr Kokoszka, Bartłomiej Biłos (65’ Mikołaj Imiołek), Michał Kita - Paweł Świątek, Bartłomiej Sowiński (56’ Jakub Czubala)


widzów: 130


Porażką zakończył się pierwszy wyjazdowy mecz WKS-u w rundzie jesiennej. Wiśniczanie ulegli na wyjeździe jednemu z czołowych zespołów ligi okręgowej – Sokołowi Maszkienice 0-2.


Na przedmeczowej odprawie trener zespołu, Marcin Motak zwracał szczególną uwagę na wyłączenie z gry ofensywnego pomocnik gospodarzy – Kozieła. Niestety w pierwszych minutach meczu ta sztuka bardzo kiepsko udała się wiśniczanom, ponieważ zawodnik z numerem 10 stwarzał najwięcej zagrożenia pod naszą bramką. Najpierw z jego przymiarką zza pola karnego poradził sobie Bartłomiej Paprota, ale druga próba tegoż piłkarza przyniosła rywalom gola. Gracz Sokoła będąc przed ,,wiśnicką szesnastką” uderzył w okienko bramki strzeżonej przez Paprotę i piłka po ręce naszego młodego golkipera wpadła do siatki. W ogóle pomocnik rywali jeszcze dwukrotnie mógł w pierwszej części meczu wpisać się na listę strzelców. Jego strzały w 22 i 45 minucie pojedynku minimalnie przeszły obok bramki. Nasi zawodnicy próbowali odgryzać się rywalom strzałami z dystansu. Dwukrotnie strzelał aktywny na skrzydle Piotr Kulas, ale to minimalne niecelne uderzenie z dystansu Piotra Kokoszki z 38 minucie było największym zagrożeniem pod bramką gospodarzy jakie stworzyli wiśniczanie w pierwszej połowie meczu.


Druga połowa była bardziej otwarta niż pierwsze czterdzieści pięć minut. Obydwa zespoły postawiły na atak, a wraz z bardziej zachodzącym słońcem i mniejszym upałem akcje były żwawsze i miały więcej dynamiki. Niestety dla nas w tej części gry na listę strzelców wpisał się tylko miejscowy gracz. Po błędzie defensywy (najprawdopodobniej w wyniku faulu rywala) Tomczyk znalazł się w oko w oko z Paprotą i okazji nie zmarnował. Ta bramka ostatecznie przesądziła o tym kto zgarnie w tym pojedynku trzy oczka, pomimo tego że okazji na zmianę rezultatu nie brakowało. Z wiśnickiej strony w słupek trafili Michał Kita (po rzucie wolnym i rykoszecie) i Paweł Świątek. Gospodarze również dwukrotnie ostemplowali bramkę Paproty ale wynik nie uległ zmianie.


Nie załamujemy rąk i gramy dalej. Za tydzień, w sobotę na wiśnickim stadionie starcie tegorocznych beniaminków. WKS podejmie Sokół Borzęcin. Już teraz serdecznie zapraszamy.


Kartki:
1 – Dawid Brydniak, Hubert Grodowski, Dominik Ochel

Powrót
Wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie materiałów zabrobione
Copyright 2015@ wksszreniawa.pl
strony internetowe kraków