Witamy na oficjalnej stronie klubu WKS Szreniawa    
Dzisiaj jest 19.02.2020    
WKS SZRENIAWA NOWY WIŚNICZ
Najnowsze informacje
Rundę wiosenną rozpoczniemy 22 marca +
Wygrana w sparingu z Czarnymi +
Życzenia Świąteczne +
Zobacz więcej
Oficjalny sponsor klubu
Najnowsze zdjęcia
Podsumowanie rundy jesiennej seniorów

Pierwsza, historyczna runda w lidze okręgowej dla wiśnickiego klubu już za nami. WKS Szreniawa Nowy Wiśnicz z dorobkiem 14 punktów uzbieranych w 13 meczach zakończył jesienną kampanię na boiskach bocheńsko brzeskiej ligi okręgowej na 12 miejscu. Jak na powrót po tak długiej przerwie wynik ten uznać należy za pozytywny, który daje nadzieję na pozostanie na tym szczeblu rozgrywek na kolejny sezon.


Wiśnicki klub zagrał ,,w okręgówce” po 13 latach przerwy. Na przestrzeni tego okresu, klub z Wiśnicza, piął się w górę lokalnej hierarchii piłkarskiej dochodząc do rozgrywek III ligi. Niestety to co zostało zbudowane na wątpliwych fundamentach szybko musiało upaść i ,,piłka” do miejscowości wróciła dopiero po założeniu nowego stowarzyszenia i startu od najniższego szczebla rozgrywek – B klasy. Nowy, już WKS po swoim poprzedniku odziedziczył oprócz dość długiej historii również spory kapitał w postaci swoich wychowanków, którzy w ciągu czterech lat pomogli mu uzyskać awans do tego sezonowych rozgrywek ligi okręgowej. Już po finiszu i świętowaniu awansu wiadomym było, że nowe rozgrywki będą trudne dla młodego i nieogranego w wyższych ligach zespołu. Dlatego przed sezonem próbowano wzmocnić drużynę. Te starania zaowocowały ściągnięciem do gry trenera zespołu, doświadczonego Marcina Motak. Próby załatania braków w ofensywnie, niestety nie przyniosły rezultatu, a jak były one potrzebne przekonaliśmy się w trakcie minionego półroczna.


Optymizm związany z wygranie A klasy i awansem do ligi wyżej szybko uleciał po pierwszych sparingach i meczach Pucharu Polski. WKS Szreniawa jako faworyt ledwo ograł B-klasową Ostrowiankę Ostrów i przegrał z beniaminkiem A klasy – Czarnymi Kobyle. Spotkania te były kolejnymi formami test meczów przed sezonem, ale już w nich paru zawodników pokazało, że nie prezentują jeszcze wystarczającej jakości na stawiane przed nimi cele.


Sezon rozpoczęliśmy od remisu z faworyzowanym Strażakiem Mokrzyska nie tracąc przy tym gola. Ten aspekt potwierdził się przez całą rundę, ponieważ to żelazna defensywa była znakiem firmowym naszej drużyny. Wiśniczanie w 7 z 13 spotkań nie dali rywalom wbić sobie gola. Wszystkie z tych meczów miały miejsce na domowym obiekcie, gdzie do naszej bramki trafili tylko zawodnicy Sokoła Borzęcin (dwa razy, w tym z karnego). Zasługom takie postawy jest świetnie kierowanie szykami obronnymi przed doświadczonego Marcina Motaka lub kapitana Jarosława Błoniarza czy ofiarne interwencje Dominika Ochla. Gdy nasza defensywa nie dawała już rady to w sukurs przychodzili im pewnie spisujący się na linii Krzysztof Wójcik i wchodzący do gry 17 letni Bartłomiej Paprota (z Ich grą na przedpolu było już gorzej). Linię defensywną mocno wspierały również przednie formacje, które niestety nie miały już tak dobrych efektów jeśli chodzi o statystyki gry do przodu. Wiśniczanie mieli ogromne problemy ze zdobywaniem goli trafiając jedynie 9 razy do siatki rywala (najsłabszy wynik w lidze). Tylko raz w sezonie, w meczu w Sobolowie, zdobyliśmy dwie bramki i w aż sześciu spotkaniach nie udało się wiśnickim zawodnikom wpisać na listę strzelców. Podopieczni Marcina Motaka wypracowywali w trakcie 90 minut kilka okazji strzeleckich, ale niska skuteczność przyniosła najsłabszy efekt wśród wszystkich ,,okręgowców”. Niestety każdą nadarzającą się szansę trzeba wykorzystać.


Drużyna seniorów WKS-u to jeszcze młody zespół, a tym bardziej bardzo niedoświadczony na tym szczeblu rozgrywek i w pierwszej rundzie musiał po prostu zapłacić frycowe. Tylko Motak w ostatnim czasie regularnie występował na poziomie IV ligi, tak to część piłkarzy zaliczyła w przeszłości krótkie epizody na poziomie ligi okręgowego. Do tego w trakcie rozgrywek drużyna została jeszcze bardziej odmłodzona, a swoje szanse otrzymali nastolatkowie Paprota, Piotr Bienias, Jakub Czubala i Mikołaj Imiołek. Ich występy można uznać za jeden z kilku pozytywów tej rundy.


Podsumowując należy pochwalić drużynę za ogromna praca jaką wykonał w trakcie rundy. Frekwencja na treningach przerosła oczekiwania chyba nas wszystkich i można za nią śmiało pochwalić i trenera i jego podopiecznych. Rozwój dzięki zajęciom i samym ligowym spotkaniom u wielu zawodników jest bardzo widoczny.


Statystycznie WKS zdobył 13 punktów za trzy wygrane, cztery remisy i sześć porażek. U siebie WKS uzbierał 12 oczek, a na wyjazdach, gdzie przeważnie traciliśmy bramki w dramatycznych końcówkach tylko jeden punkt. W rundzie jesiennej barwy naszego klubu reprezentowało 26 zawodników. Tylko Bartłomiej Biłos i Paweł Świątek wystąpili we wszystkich spotkaniach, z czego ten pierwszy ma najwięcej minut na boisku z całego zespołu. Ponad tysiąc minut oprócz wymienionej dwójki na placu gry spędził Piotr Kokoszka, ale opuścił jednej pojedynek. Pozostałe statystyki:


bramki:
3 - Daniel Turmiński
2 - Dawid Brydniak, Marcin Motak
1 – Piotr Kulas, Paweł Świątek


asysty:
2 - Michał Kita
1 – Dawid Brydniak, Jakub Czubala, Radosław Guzak, Marcin Motak, Bartłomiej Paprota, Piotr Kulas


kartki:
7 - Dawid Brydniak
4 - Hubert Grodowski
3 – Bartłomiej Biłos
2 –Dominik Ochel, Piotr Kokoszka, Bartłomiej Sowiński, Marcin Motak, Piotr Kulas
1 – Jarosław Błoniarz, Daniel Turmiński, Michał Kita, Paweł Świątek
Czerwona kartka – Jarosław Błoniarz

 

Powrót
Wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie materiałów zabrobione
Copyright 2015@ wksszreniawa.pl
strony internetowe kraków