Witamy na oficjalnej stronie klubu WKS Szreniawa    
Dzisiaj jest 26.09.2020    
WKS SZRENIAWA NOWY WIŚNICZ
Najnowsze informacje
Weekendowy rozkład wiśnickich spotkań +
Pierwszy wyjazdowy punkt +
Weekendowy plan wiśnickich spotkań +
Zobacz więcej
Oficjalny sponsor klubu
Najnowsze zdjęcia
Wysoka porażka na inaugurację

Olimpia Bucze – WKS Szreniawa Nowy Wiśnicz 4-0 (2-0)


bramki: Lalik 19, Machalski 44’, B. Stolarz 79’, samobójcza 90’


kartki: B. Stolarz, Boruta – Brydniak


sędziował: Jakub Czekaj (KS Brzesko)


WKS: Bartłomiej Paprota – Mikołaj Imiołek (70’ Michał Nowak), Jakub Czubala, Dominik Ochel, Piotr Bienias (60’ Palej Marcin) – Paweł Świątek (63’ Paweł Kowalczyk), Jarosław Błoniarz (46’ Piotr Kokoszka), Bartłomiej Biłos, Michał Kita (55’ Piotr Kulas) – Dawid Brydniak, Daniel Turmiński


Widzów: 100


Pierwszy mecz w bocheńsko brzeskiej lidze okręgowej w sezonie 2020/2021 nie będzie miło wspominany przez sympatyków wiśnickiego klubu. WKS Szreniawa przegrał bardzo dotkliwie w Buczu z miejscową Olimpią 0-4. Ligę zatem zaczynamy na samym spodzie, co oznacza że może być już tylko lepiej.


Raczej nikt z nas nie spodziewał się takiego rozpoczęcia nowego sezonu. Po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym i w miarę optymistycznym meczu pucharowym do pierwszej potyczki ligowej wiśniczanie przystępowali z pozytywnym nastawieniem. Niestety, w szczególności pierwsza połowa zweryfikowała te plany. Podopieczni Marcina Motaka oddali w niej pole gospodarzom, a Ci skrzętnie wykorzystali duże błędy naszej formacji defensywnej. Gracze Olimpii wyszli na prowadzenie w 19 minucie meczu, kiedy Lalik wygrał pojedynek z Mikołajem Imiołkiem i w sytuacji sam na sam strzałem po długim rogu rozpoczął naszą dzisiejszą egzekucję. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połową drugi z napastników Olimpii – Machalski wygrał kolejne indywidualne starcie, tym razem z Dominikiem Ochlem i z bardzo ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce. Zrehabilitował się tym samym za sytuacje z 32 minuty, gdy w dogodnej sytuacji trafił w poprzeczkę. Wiśnickich zawodników w pierwszej części gry stać było na parę niecelnych uderzeń z dystansu, po których próżno oczekiwać, że może paść gol.


Gra naszego zespołu w drugiej połowie może być powodem do optymizmu. Wiśniczanie nie mający nic do stracenia ruszyli z impetem na przeciwnika czym przejęli inicjatywę w tym spotkaniu. Zmiana ustawienie i wprowadzone roszady kadrowe wprowadziły spore ożywienie, a WKS zaczął stwarzać sobie okazje bramkowe. W 55 minucie Dawid Brydniak z rzutu wolnego uderzył minimalnie obok słupka. W 75 minucie po ekwilibrystycznym strzale Daniela Turmińskiego bramkarza miejscowych z najwyższym trudem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę później nasz zespół powinien zdobyć gola, ale po zgraniu Jakuba Czubali, Brydniak z 5 m nie skierował futbolówki w światło bramki. Te niewykorzystane okazje zemściły się po kolejnych dwóch minutach, gdy Beniamin Stolarz wyskoczył najwyżej w polu karnym do główki i tuż przy słupku ulokował ją w siatce. Wiśniczanie aby uratować honor dążyli do zdobycia chodźmy honorowej bramki. Mogła ona paść, ale zarówno Paweł Kowalczyk jak i Brydniak przegrali pojedynki sam na sam z bramkarzem Olimpii. W 90 minucie wynik ustalił… nasz obrońca, który zderzając się z własnym bramkarzem dopełnił obrazu nienajlepszej postawy wiśnickiej defensywy w tym pojedynku.


Po tak dotkliwej porażce zaczynamy rozgrywki ligowe od ostatniej pozycji w tabeli. Zatem można powiedzieć, że może być tylko lepiej o czym miejmy nadzieję przekonamy się w następnym meczu. A on w sobotę, 15 sierpnia o godzinie 17.00 w Wiśniczu z Orłem Dębno. Wcześniej w tygodniu mecz pucharowy. W środę 12 sierpnia zagramy w Kobylu z Czarnymi.

Powrót
Wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie materiałów zabrobione
Copyright 2015@ wksszreniawa.pl
strony internetowe kraków